Uf, jak gorąco! Puf, jak gorąco! Na zewnątrz ogromny upał, w
środku jeszcze gorzej - człowiekowi nic się nie chce, ale jednak wasz Dex z
chęcią podzieli się z wami tym, co mu w główce siedzi!
Na sam wpierw, muszę się wytłumaczyć, dlaczego mam taką pustą przestrzeń między
wpisami. Otóż, pod koniec maja zaczęło robić się nieprzyjemnie w związku z
końcem semestru, więc i mój umysł uznał, że skoro olewam naukę, to raczej
niezbyt w porządku jest pisanie czy też samo granie. Więc ani się nie uczyłem,
ani nie pisałem, ani nie grałem. A później zrobiło się gorąco, człowiekowi
myśleć się nie chce, to i brak nowych tekstów... Ale nadrobię to! Obiecuję to
sobie i przede wszystkim - wam :) .
Przechodząc jednak już do tematu tego wpisu - nie będę poruszał motywu zabawy na świeżym powietrzu, wypadów wraz z przyjaciółmi nad jezioro czy też zwykłych melanży... Bo nie mówi się o rzeczach, z którymi nie ma się bezpośredniego kontaktu, czyż nie? ;) . Dlatego tematem jest multiplayer w grach.
Przechodząc jednak już do tematu tego wpisu - nie będę poruszał motywu zabawy na świeżym powietrzu, wypadów wraz z przyjaciółmi nad jezioro czy też zwykłych melanży... Bo nie mówi się o rzeczach, z którymi nie ma się bezpośredniego kontaktu, czyż nie? ;) . Dlatego tematem jest multiplayer w grach.
![]() |
| Służba nie drużba - na wojnę kiedyś wybrać się trzeba |
Ostatnimi czasy, z racji wakacyjnej pory, człowiek ma jakoś więcej czasu, nawet mimo - w moim przypadku - niezbyt wymagającej - pracy połączonej z szukaniem nowego stanowiska, który to czas może poświęcić na zabawę. W moim przypadku pada na sieciową stronę większości tytułów komputerowych, które pozwalają bawić się wspólnie z innymi graczami, zamieszkującymi prawie cały nasz ziemski glob. Oczywiście, strefę multiplayerową można podzielić na dwie kategorie.
Pierwsza, czyli typowy multiplayer, w którym razem z drużyną (lub samotnie) rywalizujemy z innymi graczami o pozycję najlepszego. Ostatnimi czasy, w coraz to nowszych grach dostajemy nowe tryby, które nie polegają na samym zabiciu wrażego żołnierza, lecz na wykonaniu określonego zadania (przejmij punkt, podłóż bombę, zdobądź flagę itp.), za które dostajemy o wiele większą liczbę punktów. Czuć w tym ogromny poziom rywalizacji, nie tylko między drużynami, ale również wewnątrz niej. Chęć pokazania światu (który w danej chwili skupia się do tych 12 graczy na serwerze) że jest się bardzo dobrym graczem posiadający skill do zabijania - czy to nie jest to co my, samce (i często również samice) lubimy najbardziej? :D
![]() |
| Z Sapciem, podczas znęcania się nad opętanym panem Claptrapem |
Drugą kategorią trybu multiplayer jest oczywiście gra w kooperacji. Będąc w zespole graczy ukończyć dany tytuł, czy też razem z nimi przetrwać fale coraz potężniejszych wrogów. Nie ma tu mocnego motywu rywalizacji (Ty sie rzucasz na itemy jakbyś grał free for all - dop. Sapcio) - chodzi o wsparcie drużyny, pomoc kolegom z zespołu, jak i również odpowiedni podział ról - każdy w zespole powinien wiedzieć gdzie jego miejsce, wiedzieć czego się od niego oczekuje i jakie zadanie ma do spełnienia - czy to medyk, czy żołnierz wsparcia. I to właśnie multiplayer w wydaniu kooperacyjnym jest tym, co uwielbiam - szczególnie, gdy gram z kimś znajomym. Wspólna pomoc, praca zespołowa - to jest właśnie to, co Dex lubi najbardziej :)
Oczywiście, by nie wywołać małego nieporozumienia - wiem, że zwykły multiplayer posiada te same elementy które ma kooperacja. Jednak, gra w trybie wieloosobowym który jest przeznaczony głównie do pracy zespołowej - to tutaj można poczuć potrzebę drugiej osoby, która na polu walki jest naprawdę nieocenioną pomocą.
![]() |
| Podczas wypadu wakacyjnego dopadły nas zombie. Jak widać, nie przeżył nikt :( |
Wpis ten został zainspirowany kilkoma potyczkami sieciowymi które ostatnio stoczyłem, czy po prostu rozgrywkami, które rozegrałem. Jest to świetnie spędzony czas wraz z dobrymi znajomymi, z którymi niestety z powodu odległości jaka nas dzieli, nie możemy się zobaczyć. Ale dlatego właśnie istnieją wirtualne światy - byśmy mogli się w nich spotkać, pogadać i ubić niejednego niemilca, tudzież innego zombie :) .
![]() |
| Słit focia Przema - miał wyrywać blachary na swoją brykę |
Tym samym, na koniec rzeknę: po prawej stronie są moje profile na portalach dla graczy - zawrzyjmy znajomość i wspólnie zabawmy się w sieci. Bo jest to ciekawa i przyjemna rozgrywka. Bo, cytując klasyka, "gry łączą, a nie dzielą". Bo warto.




Co to za dziwne gry ?
OdpowiedzUsuńByś se kupił Left 4 Dead! :P Chcę z Tobą w końcu ubić parę (tysięcy) zombiaków!
OdpowiedzUsuńRączka dobrze prawi ,ale pierdoła nie ściągnie. Chociaż ja tam posiadam tylko L4D2 ,więc w 1 część tak czy tak nie pogram ;f
UsuńWkrótce promocja na Steamie, liczę że L4D będzie do kupienia za interesującą kwotę :)
Usuń