Zasiadając do trzeciej (a właściwie to czwartej, lecz
chronologicznie - pierwszej) części Seriousa Sama, obawiałem się że to nie
będzie już to samo. Celownik w karabinie, niczym w jakiejś części CoD'a?
Rękawica ze świetlną lancą, niczym w rodzimym Bulletstormie? Trailery
przedstawiające te bronie całkowicie mnie zasmuciły. "To już nie ten sam
Sam" - twierdziłem.